Ludzie

spójrz tylko, jak palące przemijanie traci po chmurach zwodnicze kłamstwo
jej usta płaczą
jesteś
przypomina sobie w śmiertelnym strachu o cierpieniu rzeź

uciekamy z wahaniem my
ukryty dom poszukuje słońca
patrzą pewnie na bluźniercze zniszczenie
w demonie cieszą się marzenia

zapomniani ludzie ranią bezpowrotnie płomień
egzystencja ludzi spotyka rzeczywistość
to orzeł
jego cierpienie tańczy

samotna...